Polskie Forum Call Center > Artykuły > Inspiracje > Święta trójca świata „lajfów”

Święta trójca świata „lajfów”

Opublikowane przez: Marta Jeż
Kategoria: Inspiracje, Rozwój

Siła nagrań wideo z miesiąca na miesiąc staje się coraz większa. Nawet najpopularniejszy serwis społecznościowy nie kryje się z tym, że w swoich algorytmach traktuje nagrania typu „live” lepiej niż sam tekst czy nawet wpisy opatrzone grafiką. Również w biznesie wideokonferencje i webinaria zyskują coraz więcej zwolenników. Warto jednak pamiętać, że samo wideo nie daje gwarancji sukcesu. Musi być przygotowane tak, żeby odbiorca czuł się komfortowo w trakcie przyswajania prezentowanych przez nas treści.

1. Nagrania pionowe i otoczenie

Pierwszym argumentem, dlaczego nie powinniśmy się trzymać pionu, jest kwestia typowo estetyczna. Po umieszczeniu w sieci filmu w takim formacie po obu stronach ekranu pozostają bowiem dwa czarne, mało atrakcyjne wizualnie pasy. Po drugie, ludzkie oko lubi orientację poziomą i – czy tego chcemy, czy nie – odbiorcy są bardziej przychylni, jeśli poza samym mówcą widzą szerszy kontekst.

W szerszym kadrze jest jednak pewna pułapka – mistrzowie drugiego planu, np. dzieci wchodzące do pomieszczenia. Równie ważne znaczenie ma też to, czy widoczne w tle książki z serii „Gra o Tron” są ułożone w odpowiedniej kolejności. Wszystko to, co znajduje się w polu widzenia, może nam dodatkowo pomóc lub wręcz przeciwnie – pogrążyć nas. Warto zatem przystosować tło do grupy docelowych odbiorców. Czasem widok kolekcji dyplomów, nagród i pucharów podniesie nasz prestiż. W innym przypadku będzie zaś niczym lusterko narcyza.

Pamiętajmy, że plusem nagrań wideo jest to, że odbiorca widzi tylko fragment naszego otoczenia. Przestrzeń przed nami może być zatem wypełniona rzeczami pomagającymi nam w przemówieniu, np. filtrami, o których mowa w punkcie 3.

2. Kontakt wzrokowy

Kto choć raz zetknął się z tematem mowy niewerbalnej, ten wie, że oczy zdradzą wszystko, czego nie chcą powiedzieć usta. Jeśli w kontakcie bezpośrednim nasz rozmówca patrzy na swoje buty lub sprawdza stan sufitu, to odbieramy go jako mało pewnego siebie, kłamcę lub winowajcę. Podobna zasada króluje w świecie wideo. Patrzenie w kamerę jest nie do końca wygodne dla początkujących, lecz brak najmniejszego kontaktu wzrokowego działa na naszą niekorzyść.

Jeśli już udało nam się skoncentrować wzrok na kamerce, warto pomyśleć o rodzaju kontaktu wzrokowego. Brak mrugania to charakterystyczna cecha psychopatów, więc logiczne jest, że takie wgapianie się spowoduje u odbiorców pewnego rodzaju dyskomfort. Nadmierne mruganie bywa z kolei odczytywane jako nasilony objaw stresowy. Może się jednak okazać, że wcale nie wynika ono ze zdenerwowania. Warto sprawdzić, czy oświetlenie, przy którym pracujemy, nie powoduje, że oczy się męczą (to ważne zwłaszcza wówczas, gdy nagrywamy materiały wideo przy oświetleniu studyjnym – źle rozmieszczone lampy będą drażniły oczy), oraz czy nasze gałki oczne nie potrzebują kropli nawilżających.

3. Jakość mówienia

Rozpraszające „yyyy”, a może ciągłe cmokanie? Zbyt szybkie mówienie, niedokładności artykulacyjne oraz burczenie pod nosem? Głos jest naszą wizytówką i powinniśmy znać swoje zarówno słabe, jak i mocne strony, a następnie dopasować do nich otoczenie i stosowane techniki.

Oto kilka przykładów. Jeśli nasz głos brzmi na nagraniach słabo, to zainwestujmy w odpowiedni mikrofon. Jeśli mikrofon łapie „trzaski” i „pykania”, to pomoże nam filtr typu pop (koszt około 20 złotych), który uchroni membranę od spółgłosek zwarto-wybuchowych i głośnych impulsów. Tempo mówienia może wyznaczać metronom dyskretnie ustawiony obok ekranu. Jeśli twoją słabą stroną jest dykcja, to przed włączeniem sprzętów poświęć 10 minut na rozgrzewkę mięśni artykulacyjnych.

Po przeczytaniu tego tekstu wykonaj poniższe ćwiczenie. Uprzedzam, że nie jest ono łatwe.

Nagraj własny monolog na dowolny temat. Po 7 dniach usiądź wygodnie z kartką i długopisem i obejrzyj materiał, wypisując jego plusy i minusy. Ważny jest odstęp czasowy pomiędzy momentem nagrywania i oglądania. Dlaczego? Otóż bezpośrednio po nagrywaniu jesteśmy skłonni wybaczyć sobie więcej, gdyż mamy silniejszy związek emocjonalny z powstałym materiałem. Odstęp czasowy pozwala nam się zdystansować oraz ułatwia popatrzenie na siebie jak na osobę trzecią. Powodzenia!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.